Wąż w kieszeni, czyli jak zaoszczędzić na wymarzoną podróż

Chcesz zrealizować wielką podróż życia, ale nie masz na nią środków? Nie biadol, tylko dobrze zaplanuj!

Ponieważ wyznaję zasadę, że jeśli się czegoś wystarczająco mocno pragnie, to zawsze można to osiągnąć i w tym podejściu utwierdziła mnie też ostatnio Tekstualna postanowiłam podzielić się z Wami moimi pomysłami (wypróbowanymi) na to, jak uzbierać sobie pieniądze na każdą podróż (a w zasadzie na każdą zachciankę), która się Wam zamarzy.

NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH, SĄ TYLKO TRUDNE DO ZROBIENIA

1. Zaplanuj wyjazd wcześniej – będziesz miecz więcej czasu na oszczędzanie. Wybierz termin wyjazdu i kierunek, żeby wiedzieć ile mniej więcej środków będziesz potrzebować i do kiedy.

2. Zbieraj drobne do skarbonki – szykując się do Projektu Londyn 2014 umówiliśmy się, że będziemy odkładać wszystkie 5-złotówki. W tej chwili mamy w nich ponad 1.000 zł, a do wyjazdu jeszcze sporo czasu.

Świnka – na podróż do Londynu

3. Jeśli masz taką możliwość – załóż sobie subkonto do oszczędzania z przeznaczeniem tylko na wyprawę. Jeśli na koniec miesiąca – tuż przed wypłatą masz jakieś (nawet kilkuzłotowe) oszczędności – przelej je na to subkonto.

4. Jeśli zamierzasz wyjechać za granicę – kupuj walutę z wyprzedzeniem. W kantorach internetowych możesz wymieniać nawet małe kwoty. Rób to wtedy, kiedy kurs jest korzystniejszy, a nie tuż przed wakacjami, kiedy zwykle waluty drożeją.

5. Chcesz mieć więcej przyjemności w podróży? Umów się z samym sobą, że zrezygnujesz z jakiejś swojej codziennej przyjemności – może z częstego kupowania czekolady, chipsów lub lodów. Za każdym razem, kiedy odmówisz sobie przyjemności – zaoszczędzoną kwotę włóż do skarbonki lub na konto.

6. Weź dodatkową pracę – może jednorazowe zlecenie? Przez jeden miesiąc takiej dodatkowej pracy możesz znacząco zwiększyć budżet wyprawy.

7. Rezerwuj z wyprzedzeniem, szukaj promocji i okazji, staraj się negocjować tam, gdzie to możliwe – loty, hotele, zwiedzanie – jeśli znasz kierunek i wiesz odpowiednio wcześnie, gdzie pojedziesz – możesz trafić prawdziwe rarytasy.

8. Zamiast noclegów w drogim hotelu – możesz też wypróbować CoachSurfing. Porady na temat, jak korzystać przeczytasz u Volfee’iego.

9. Zdecyduj, co jest priorytetem wyprawy. I na to w głównej mierze przeznacz swoje oszczędności – może to być lokalna kuchnia, albo zabytki. Rozglądnij się też za atrakcjami, które oprócz dojechania do nich nie wymagają płacenia.

10. Wciąż brakuje Ci środków? Wykorzystaj serwisy crowdfundingowe np. Polak Potrafi

11.  Ustal sobie realistyczny dzienny limit wydatków na jedzenie i inne atrakcje – pilnuj go, jak oka w głowie – wtedy łatwiej Ci będzie zapanować nad tym, by nie przekroczyć budżetu. Jeśli danego dnia będziesz mieć oszczędności – zawsze możesz je przeznaczyć na dodatkowe lody lub zakup pamiątki ;).

A potem – w drogę, po przygodę :)

Zdjęcie tytułowe jest autorstwa Marka Laita/marklaita.com

6 myśli nt. „Wąż w kieszeni, czyli jak zaoszczędzić na wymarzoną podróż

  1. Mnie też strasznie irytuje narzekanie na to, że ludzie (często znacznie lepiej sytuowani niż my!) „nie mogą podróżować z dziećmi, bo ich nie stać, bo to takie drogie”. A na n-ty telewizor stać…

    Do listy dorzuciłabym:
    - ustalanie priorytetów w codziennym życiu – może warto z czegoś zrezygnować, by mieć coś innego (np. my podróżujemy, ale TV (nieużywany zresztą) mamy w spadku po rodzinie, laptop pamięta króla Ćwieczka, trudno

    - można też spać pod namiotem – np. na Zachodzie kempingi są na znacznie wyższym poziomie niż w Polsce, a są tańsze niż nawet najtańsze kwatery, a zawsze i wszędzie namiot daje duże poczucie swobody i mobilność :)

  2. Rewelacyjne. Ja postanowiłam sobie że od wrzesnia bede skrzetnie zapisywać ile i na co pieniędzy przeznaczam.

Możliwość komentowania jest wyłączona.