Przegląd biblioteczki Łobuza

W biblioteczce Łobuza pojawiło się ostatnio sporo ciekawych pozycji. Takich, które pokochała bardzo – poza Basią i Martynką. I często używamy ich ponownie. I znów. I jeszcze raz. Ciekawi, jakie to książki?

Oto co ciekawsze pozycje z biblioteczki Łobuza:

1. Ula i Urwisy. Nowi sąsiedzi.

Książka napisana przez Katarzynę Majgier, a wydana nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia. To pierwszy tom serii opowiadającej o 5-letniej Uli, która jest mała, jak na swój wiek. I jest jedynym dzieckiem na podwórku. Pewnego dnia dowiaduje się, że u jednej z sąsiadek zamieszkają URWISY. I to nie byle jakie Urwisy, tylko takie, które rozrabiają. I na dodatek wszystko niszczą. Jak prawdziwi Wandalowie. Wiecie, ci od Rzymian – którzy przybyli do Rzymu i go zniszczyli.

biblioteczkiJak na przybycie Wandali przygotuje się Ula? I czy Urwisy okażą się takimi strasznymi Wandalami? Wasze dzieci na pewno będą czekać na kolejne rozdziały książki.

A w sklepach są już kolejne części Uli. Polecamy!

2. Złote koniki

Seria wierszyków Doroty Gellner Złote koniki została wydana przez Wydawnictwo Muza. Piękne, krótkie rymowanki. W sam raz do czytania przed snem. Złote koniki, które biegają po błyszczących dróżkach i kot, który ma brylantowe oczy. Piaskownica, w której mieszka złota wróżka oraz smok MROK. Te wszystkie postaci są jak wyczarowane ze snów. To, że wierszyki są krótkie sprawia, że nawet najbardziej śpiące dziecko wysłucha go do końca, a potem już tylko będą mu się śniły złote aniołki, które mają:

” Złote igły i wstążeczki – szyją sobie sukieneczki. (…) A gdy skończą złote szycie, to rozpłyną się w błękicie. Lecz gdy w niebo spojrzysz nocą, złote wstążki zamigocą”

Złote aniołki z książki Doroty Gellner Złote koniki

DSC_0728 biblioteczki

3. Najwierniejsi przyjaciele. Niezwykłe psie historie.

Czy kupić książkę Renaty Piątkowskiej Najwierniejsi przyjaciele nie zastanawiałam się ani trochę. Jej twórczość znamy z Opowiadań dla przedszkolaków i Opowiadań z piaskownicy. I uwielbiamy. Tym razem – to opowiadania o psach. 10 opowiadań o niezwykłych, cudownych pieskach. O Barrym, który uratował małego chłopczyka i jego mamę w trakcie okropnej śnieżycy. O Reksie, który łowił ryby i tymi rybami wykarmił bezpańskie koty. O Dunaju, który uratował swojego przyjaciela Azora. O… a zresztą, sami sięgnijcie po tę książkę. A zresztą tej autorki także inne „zwierzęce opowiadania” – Mruk opowiadania o kotach, kotkach i kociskach oraz Zbój opowiadania o koniach i konikach.

DSC_0717 biblioteczki

4. Szmatki z tęczowej szufladki. Wierszyki do masażyków i zabaw paluszkowych

Ta wspaniała książeczka nadaje się również dla mam młodszych dzieci. Krótkie wierszyki z instrukcjami zabaw i masażyków. A także – dla co bardziej aktywnych mam – instrukcjami, jak uszyć kukiełek paluszkowych pasujących do wierszyków. I tak – jest wierszyk o małej śwince i o myszce. I o żabce i o misiu we młynie. Łobuz uwielbia jeśli jeden lub kilka takich masażyków  przed snem. I to nie ważne – czy wieczornym czy popołudniowym. Szczególnie ten o zielonej żabce i o misiu we młynie. Choć ja, z moimi kiepskimi zdolnościami manualnymi jeszcze nie pokusiłam się o uszycie pacynek ;).

DSC_0723 biblioteczkiAutorem książki jest Agata Półtorak, a książkę wydało Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

5. Biuro Zagubionych Zabawek

To niesamowicie ciepła historia napisana przez Iwonę Czarkowską, a wydana przez wydawnictwo Papilon została nagrodzona w II Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren. Bohaterem książki jest pan Hipolit Miotełka, stróż z przedszkola, który pewnego dnia dowiaduje się, że jest już nieodpowiedni na stróża. Zabiera ze sobą wszystkie zabawki, które dzieci pozostawiły w przedszkolu i szczęśliwym trafem otwiera Biuro Zaginionych Zabawek. To taka historia z wątkiem detektywistycznym w tle, o tym, co dobre. I o tym, że czasem pozory mylą. Wystarcza na kilka wieczorów.

6. Leśne Głupki

Leśne Głupki autorstwa Małgorzaty Strzałkowskiej zostały wydane nakładem Wydawnictwa Bajka to zabawne, krótkie wierszyki o stworzonkach zwany właśnie Leśnymi Głupkami. I wcale nie są to głupie istoty! Ratują świat z kilku opresji. A książkę ilustrują „kolaże autorki wyklejane we wtorki”. U nas zwykle całą książkę czytamy w jeden wieczór. I ciągle do niej wracamy.

DSC_0729 biblioteczki

A po wakacjach do biblioteczki Łobuza na pewno trafią nowe pozycje, o których chętnie Wam napiszę. Wcześnie jednak będzie przegląd biblioteczki Księciunia.

A ja jeszcze mam pytanie – skąd bierzecie inspiracje wybierając książki dla Waszych dzieci? Ja często zaglądam na Cała Polska czyta dzieciom i jeszcze nigdy nie zawiodłam się na żadnej pozycji wymienionej w Złotej Liście książek do czytania dzieciom.

3 myśli nt. „Przegląd biblioteczki Łobuza

  1. super wpis. przede mną kompletowanie biblioteczki, ale juz z uwaga czytam o propozycjach ksiazek dla dzieci!

    Odpowiedz
    • O, dla takich maluszków, jak Twój – to najpierw wierszyki, wierszyki, wierszyki! Książki z grubymi tekturowymi stronami. Jeden wierszyk-jedna książeczka :)

      Odpowiedz

Dodaj komentarz